bambi z najbardziej osobistym albumem w karierze. „B”

Na albumie „B” bambi zaprasza słuchaczy do świata, w którym cyrkowa groteska spotyka się z rozbudowanym, elektronicznym brzmieniem i żywymi instrumentami. To nowy rozdział w jej karierze, zbudowany wokół charakterystycznej estetyki i muzycznej skali, jakiej artystka dotąd nie pokazywała. Album ukazał się dziś, 16 października.

„B” jest najszczerszym projektem w mojej dotychczasowej karierze. Zapisałam na nim to, co kłębiło się we mnie przez ostatnie dwa lata: presję, hejt, utratę bliskich osób i dorastanie na oczach całego kraju. Litera „B” pochodzi od „be”: bądź sobą i nie pozwól nikomu dopisać za ciebie dalszego ciągu – mówi bambi.

Za produkcję „B” odpowiada francis bliski przyjaciel bambi i osoba, która towarzyszyła jej w wielu momentach opisanych na albumie. Wraz z artystką stworzył rozbudowane, elektroniczne brzmienie oparte na analogowych syntezatorach i bogatych aranżacjach. Ważną rolę odgrywają także żywe instrumenty oraz orkiestra przygotowana przez Wojciecha Urbańskiego i Krzysztofa Falkowskiego. Jej wielowarstwowe brzmienie podkreśla emocjonalny charakter materiału.

Na płycie gościnnie pojawiają się Guzior, Suumoo oraz Bedoes 2115. Kolejne odsłony „B” przynosiły różne perspektywy tej opowieści: od osobistego „LET IT B”, przez emocjonalne „WARTO KŁAMAĆ” i bezpośredni „GORSET”, po „CYRK” z gościnnym udziałem Bedoesa 2115. Każdy z singli rozwija świat płyty, w którym muzyka, teksty i oprawa wizualna tworzą spójną narrację o presji, tożsamości i poszukiwaniu własnego głosu.

„B” to nie tylko opowieść o funkcjonowaniu w centrum uwagi, ale również próba odzyskania kontroli nad własną historią. bambi pokazuje, jak łatwo stracić własny głos, kiedy inni próbują definiować człowieka przez jego wygląd, decyzje, muzykę czy sposób, w jaki powinien się zachowywać. Choć punktem wyjścia są osobiste doświadczenia artystki, emocje zapisane na albumie wykraczają daleko poza świat sceny.

Leave a Reply